Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 maja 2020

Papierowe c.d.

Od rana pada deszcz
krople uderzają o parapet

otwieram okna 
by wpuścić orzeźwiające powietrze 
 wilgoć i chłód
i zapach wiosny

na śniadanie 
kromka z rybą wędzoną 
i oliwki z migdałami

kawa już gotowa
ekspres wydaje swoje ostatnie westchnienia

siadam do komputera
i piszę

krople deszczu nadal uderzają o parapet 
włączam muzykę w tle



 




niedziela, 31 marca 2013

Biało...

napadało śniegu po kolana. i wciąż intensywnie pada. Zima w pełni. jak dziwnie. 
zazwyczaj o tej porze roku bywa żółto-zielono...i słonecznie. 

ciepłych dni życzę :)


sobota, 19 maja 2012

K jak kanapka...

zbyt wcześnie rano obudził mnie nachalny i nieprzyjemny dźwięk wiertarki świdrujący w ścianie... szlag! a tak dobrze mi się spało. na szczęście udało mi się później jeszcze na chwilę zasnąć.

siedzę, piję kawę, piszę i zbieram myśli przed rozpoczęciem dnia...
nadal dużo rysowania przede mną.
obiecałam sobie, że zabiorę się w końcu za malowanie obrazu,
który zamówiła M., ale jak zwykle zabrakło czasu.
może uda mi się go namalować jeszcze w maju...

załączam wariacje kanapkowe. bo niemal zawsze jem kanapki na śniadanie. 








niedziela, 8 kwietnia 2012

mój konflikt wewnętrzny

za oknem mimo żółtych kwitnących krzewów symbolizujących nadejście wiosny pada śnieg. jest zimno. dzisiejsza pogoda doskonale odzwierciedla mój nastrój. cóż...
zawsze tak mam w takie dni...




środa, 28 marca 2012

o wschodzie słońca...

jem śniadanie. to nie moja pora dnia. wolę zdecydowanie zachody. a śniadanie najlepiej smakuje mi o 11.00.

wczoraj zobaczyłam film Dziewczyna z tatuażem... nie lubię oglądać filmów gdy za dużo się o nich w danej chwili mówi. no ale zobaczyłam i muszę przyznać, że film jest dobry, czego nie mogę powiedzieć o poprzednim dziele Finchera The Social Network (trochę się wynudziłam). Znajomy powiedział, że Social Network to film przede wszystkim o samotności. ??? się zastanawiam o czyją samotność mu chodziło, tego bufona głównego bohatera? chyba mam problemy z oglądaniem ze zrozumieniem... w każdym razie oba wspomniane filmy łączy świetny soundtrack, w wykonaniu Trenta Reznora z NIN i Atticus Ross. Muzę z filmów gorąco polecam!




wtorek, 22 listopada 2011

gdy za oknem zimno i szaro

zawsze trzeba się jakoś rozweselać by nie popaść w listOpadową deprechę...
na śniadanie zatem do czarnej kawy serwuję dwie smakowite głowy :)
i od razu lepiej.

poniedziałek, 24 października 2011

lekko, rześko i beztrosko

tak, spanie do 12.00, pyszne śniadanie, kawa i ciastko. no i na obiad zaproszenie! mmrrr miło się tydzień rozpoczyna.
po południu wracam do Monte... obróbka kolorowych plansz w pełni. czekam niecierpliwie na efekt końcowy!

a poniżej kilka kompozycji z archiwum...


poniedziałek, 26 września 2011

awokado

moja ulubiona pasta do pieczywa:

- 1 awokado
- sok z cytryny
- 1 ząbek czosnku
- sól, pieprz

awokado musi być dojrzałe, trzeba go obrać i wyciągnąć pestkę, następnie ugnieść widelcem i skropić sokiem z cytryny by nie czerniało. do awokadowej masy wcisnąć ząbek czosnku (no chyba, że ktoś nie lubi czosnku, to może być bez). doprawić solą i pieprzem. gotowe! wspaniale smakuje z serami albo wędliną... awokado zawiera dużo białka i tłuszcze łatwo przyswajalne, jest bogate w witaminy i składniki mineralne.


niedziela, 24 kwietnia 2011

śniadanie

i wspólne biesiadowanie... taka tradycja...

a w moim domu nie ma nawet stołu... zawsze byłam na bakier z tradycją...



czwartek, 10 marca 2011

kuzynka Gloria

słońce wcale nie jest gorsze od pochmurnej pogody...
na szczęście wiadomość o Glorii rozjaśnia nastrój :)