Dzięki uprzejmości Moniki, która poświęciła nam swój wolny dzień i zaprowadziła nas w to magiczne miejsce mogliśmy zobaczyć te wszystkie zakamarki opuszczonego domu... wracałam z tej wyprawy okurzona i oklejona w stare pajęczyny z pozostałościami nóg pająków i drobnych suchych listków... ale warto było. cieszę się, że mogłam tam być. Wielkie dzięki Monika :*