Pokazywanie postów oznaczonych etykietą entropia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą entropia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 października 2016

Październikowy Wiatr

to była ciężka noc. 
obudził mnie ból... 

za oknem padał deszcz i mocno wiał wiatr.
nie mogłam zasnąć.

w takich momentach poduszka staje się twarda jak kamień. 
nie można sobie znaleźć miejsca. 

dodatkowo ten natłok myśli...


na szczęście 
w końcu przyszedł sen.


dzisiejsza
dodatkowa godzina czasu zimowego
przydała się. 

mimo tego nadal czuję
zmęczenie.

za oknem wiatr 
zrzucił niemal wszystkie liście 
z drzew.

 
 nieuchronnie kończy się październik. 








poniedziałek, 24 października 2016

GoniTwa

/\

nawet nie mam czasu podlać kwiatów...
a mam zaledwie jednego.

świat roślin w moim domu nie ma racji bytu
brak czasu na rozmowę
i przetarcie skurzonych liści.
wieczna susza
i brak miejsca na spokojne wzrastanie. 

wszędzie tylko papiery, papiery, papiery... 



poniedziałek, 17 października 2016

Dokumentacja w obrazach


Robię sporo zdjęć
zapisując
chwile w obrazach.

Dokumentuję
wydarzenia
lub fragmenty 
mojej rzeczywistości...
małe życia przedmiotów, roślin.
 Przemijanie.
Fascynują mnie
rdzawe elementy
i entropia rozkładu.
Vanitas.