czwartek, 8 sierpnia 2013

red currant

oj, grzeje dzisiaj na całego...

z porzeczek zrobię sorbet, na ochłodę!  :)








4 komentarze:

one big creative mess pisze...

Mmmm porzeczki... kolejna zakazana dobroć, a jeszcze w ubiegłym roku robiłam ciasto porzeczkowo-jagodowe. Teraz tylko zdjęcia oglądam. :D

Gabi pisze...

Oby te zakazy były tylko przejściowe!

myownexcuse pisze...

A jak robisz te sorbety?

Gabi pisze...

obrane umyte porzeczki wsypuje do garnka, posypuję brązowym cukrem i dodaję trochę wody. zagotowuję i mieszam. jak już puści cały sok, to przecedzam przez sitko sok z miąższem. ostudzone przelewam do plastikowych pojemników na lody i zamrażam. a później się chłodzę zlizując zamrożony sok :)