48??? ło matko, musiałaś mieć wilczy apetyt :D ja mam blachę na 12 sztuk, w taki upał jak dziś mogłabym upiec góra 2 razy, ale 4!?? to już prawdziwy wyczyn! :)
a u mnie... poprawiło się troszkę. nadal wygląda nieciekawie. jutro idę do lekarza, zobaczę co mi powie. cholerny wirus. że też musi takie badziewie po ludziach chodzić :/
mam nadzieję, że uda nam się w końcu spotkać, mam dla Ciebie kilka nowych drobiazgów ;)
48, owszem, do tego w 5 różnych smakach (: Mama wczoraj kupiła 12 foremek więcej (mamy blachę na 12 mufinek oprócz tego), silikonowych. Strasznie fajnie się ich używa, dużo łatwiej niż blachy. Szybko stygną i wystarczy tylko ciut wygiąć, żeby mufinka wyskoczyła.
Paskudztwa z tymi wirusami. My ostatnio się kręcimy wokół boreliozy, też nieprzyjemnie.
4 komentarze:
Ja dla odmiany upiekłam 48 mufinek (: Mam nadzieję, że Ci się poprawia. Tata nie wchodził za bardzo w szczegóły, ale brzmiało przerażająco.
48??? ło matko, musiałaś mieć wilczy apetyt :D ja mam blachę na 12 sztuk, w taki upał jak dziś mogłabym upiec góra 2 razy, ale 4!?? to już prawdziwy wyczyn! :)
a u mnie... poprawiło się troszkę. nadal wygląda nieciekawie. jutro idę do lekarza, zobaczę co mi powie. cholerny wirus. że też musi takie badziewie po ludziach chodzić :/
mam nadzieję, że uda nam się w końcu spotkać, mam dla Ciebie kilka nowych drobiazgów ;)
48, owszem, do tego w 5 różnych smakach (: Mama wczoraj kupiła 12 foremek więcej (mamy blachę na 12 mufinek oprócz tego), silikonowych. Strasznie fajnie się ich używa, dużo łatwiej niż blachy. Szybko stygną i wystarczy tylko ciut wygiąć, żeby mufinka wyskoczyła.
Paskudztwa z tymi wirusami. My ostatnio się kręcimy wokół boreliozy, też nieprzyjemnie.
Czekam na to spotkanie (:
Borelioza?? o kurcze, to faktycznie nieprzyjemnie. niecierpię kleszczy. wredne paskudztwa! no to dużo zdrowia dla Was i do zobaczenia. Odezwę się.
Prześlij komentarz