czwartek, 9 czerwca 2011

sjesta

Dzień przemęczony... w dodatku chłodny i pochmurny.
Cienkopisy odmówiły pracy przy kolejnych szkicach, kolory z tubek dogadać się nie mogły... Mimo, że się starałam dzień jakiś taki niewykorzystany...

Znalazłam w archiwum rzeczy kiedyś poczynionych... obraz. Kolorowy. Niech będzie kontrastem do dzisiejszego dnia, szarego, dziwnie uśpionego...

Obraz był malowany na zamówienie. Zainspirował mnie jeden z obrazów Egona Schiele (Agony). Akryl na kartonie. Format 100/70. Sierpień 2009.


Brak komentarzy: