poniedziałek, 5 sierpnia 2013

znaczki

zawsze lubię przyglądać się tym mini obrazkom. niestety teraz zamiast znaczków najczęściej przykleja się fragment papieru samoprzylepnego z pieczątką. też ma to swój urok, ale jednak nie jest tak ciekawe jak znaczki. gdy wysyłam listy przeważnie proszę panią w okienku pocztowym o przyklejenie znaczków, i dopiero wtedy znajdują się na kopercie. szkoda, że ta sztuka odchodzi gdzieś do lamusa... oczywiście kartki i listy z zagranicy zawsze mają piękne znaczki, i to jeszcze aktualne! u nas nawet latem potrafią przykleić znaczek z Bożym Narodzeniem. w dodatku koperta musi być oblepiona wieloma znaczkami, bo np. jeden jest za 5 groszy, drugi za 10, trzeci za 20 a czwarty za złotówkę... i tym sposobem czasem miejsca bark na adres...


6 komentarzy:

Telari pisze...

Lubię znaczki. Kiedy tylko trafi się jakiś ładny na otrzymanej paczce albo liście, od razu trafia na wyklejkę w szkicowniku.

Gabi pisze...

Czyli podobnie jak Fernando Forero http://www.fernandoforeroart.com/86486/14736/illustration/the-black-notebook-of-illustrations

:) Kiedyś był istny szał na znaczki. Bardzo dużo osób miało klasery ze znaczkami i liczyła się każda sztuka, nawet ta odklejona z listu czy kartki pocztowej. Mam sporo starych kartek, w których ktoś poodklejał znaczki, często siłą. Też je zbieram, ale łącznie z kartkami :)

one big creative mess pisze...

Mój brat zbierał znaczki, ich 2 pełne klasery ciagle u rodziców są. :))) Prawdziwe perełki tam są. W UK zawsze 1 znaczek na kopercie czy pocztówce, tylko special delivery zamiast znaczków mają naklejkę z kodem kreskowym, no i jak ktoś zwykle firmy mają wykupiony abonament pocztowy to też zamiast znaczka jest oznaczenie wydrukowane na kopercie. Z Polski jak dostaję przesyłkę, to najczęściej pół koperty obklejone jest znaczkami, ma to swój urok, pod warunkiem że adresu nie zakleją. :D

Telari pisze...

Zajrzałam pod ten link... no proszę, liście, suszone kwiatki i inne tego typu też wklejam (:

myownexcuse pisze...

sztuka pisania listow odchodzi do lamusa, a z nia ZNACZKI, a szkoda.
Ostatnio moj znajomy bardzo sie zdziwil, ze dostal od nas papierowy list (napisal mi to w mailu hahah)

niedawno bylam z dziecmi na wycieczce w miejscowej poczcie i pani pokazywala jak i gdzie sie listy wrzuca i sortuje oraz znaczki :)

w Kanadzie, wiadomo, dzicz w 90% wokol, znaczki wiec sa ze zwierzetami glownie, podobnie jak monety... no ale jak poszlam wyslac list, to sru i pani przywalila naklejke z kodem, nawet nie zdazylam powiedzic, ze chce jakis znaczek z niedzwidziem czy jeleniem, nastepnym razem nie pojdzie jej tak latwo...
zwlaszcza jak to bedzie list do Ciebie, kochana!!!

poza tym tutaj poczta wydaje tez fajne monety okolicznosciowe, o czym nie mialam pojecia, a to moglby byc niezly prezent z roznych okazji

jeszcze tylko dodam, ze tak jak listow juz prawie nikt nie pisze, tak wydaje mi sie za jakis czas nie bedzie poczty, albo przynajmniej nie w takim rozumieniu, jak dzis...
wszystko elektronicznie, no nie wiem nie wiem...

Gabi pisze...

no faktycznie wszystko się zmienia. mam jednak nadzieje, tradycyjna poczta jakoś przetrwa, a ta elektroniczna tylko ja odciąży... myślę, że zawsze znajdzie się grono hipsterów, którzy będą chcieli inaczej niż wszyscy wysłać list :))

u nas też wydają monety okolicznościowe. nawet moja mama zbierała niektóre serie, np. województw.... ale ogólnie poczta polska ma fatalna opinię, i na pewno tym przyczynia się w dużym stopniu do zniechęcania ludzi z korzystania ze swoich usług.

tak jak pokazuje się dzieciom jak się kiedyś wysyłało listy, tak też robi się wycieczki autobusem czy pociągiem bo większość dzieci tylko autami się wozi, więc autobus, tramwaj czy pociąg są same w sobie ciekawostkami.

od Ciebie Jola uwielbiam dostawać oklejona znaczkami koperty :* ♥