niedziela, 2 września 2012

kasztany...

nie potrafię zapanować nad dniem i nocą... tak bardzo szkoda mi dnia, że wydłużam go do późnych godzin nocnych. przez to budzę się późno i znowu gonię czas... 
z jednej strony mi to przeszkadza..., z drugiej... uwielbiam nocne przesiadywanie...

a w kalendarzu już wrzesień. coś się kończy, coś zaczyna...
na zdjęciu kasztany znalezione na drodze... 


Brak komentarzy: