sobota, 11 sierpnia 2012

schyłek...

zmiana pogody; z lata na jesień...  koniec... początek...










6 komentarzy:

Telari pisze...

Czy to był owadożerny słonecznik?:)

Gabi pisze...

:) Być może... ale jak zajrzałam mu w "zęby" miał już w nich tylko suche płatki kwiatu...

W ogóle słoneczniki to dość demoniczne kwiatki... mam sporo zdjęć słonecznikowych i niemal na wszystkich te żółte piękności wyglądają nieco niepokojąco...

myownexcuse pisze...

wszystko to bardzo ladne
takie wyrafinowane, powiedzialabym

Gabi pisze...

:) dzięki Jola

myownexcuse pisze...

no a u nas lato jest tak w pelni, skwar i suchota ze nie chce sie ku jesieni schylac nic a nic
wszystko dojrzewa
no ale my tu na tym kompletnym zachodzie jestesmy opoznieni z pogoda na maxa

Gabi pisze...

O, to zazdroszczę. U nas już się trochę wypogodziło, ale letnie upały chyba nie wrócą. Ranki i wieczory są zimne. Mimo wszystko staram się cieszyć tym końcem lata. Jakoś myśl o nadchodzącej jesieni mnie przygnębia...