dzisiaj zachwyciły mnie papierowe miseczki w poście Color Sepia ...papier...
też wystawiam zdjęcia z papierowymi formami tłoczonymi fabrycznie, są to wytłaczanki po głośnikach...
są wspaniałym materiałem ochronnym i interesującym opakowaniem.
ja wrecz uwielbiam te papierowe wytlaczanki; przybieraja rozne ksztalty zaleznie od przedmiotu, ktory ochraniaja, mam np. kilka ktore wygladaja jak male potworki-tworki z kwadratowymi glowami... lubie tez te, ktore maja inny kolor niz szary... w ogole to jakis taki ciekawy miazsz paperowy, ze czasami nawet wytlaczanki po jajkach szkoda mi wyrzucic :) moze Ci kiedys juz opowiadalam G., ze ......... podobno kiedys zostalam oskarzona o zbieranie takowych wytlaczanek w akademiku przez kogos kto jechal Olza do Cieszyna i podobno ze mna mieszkal i bylo to dla niego/niej uciazliwe... hmm jakas zabawna historia, bo akurat nie kojarze tego zbieractwa z tamtym okresem i miejscem... wszystko podsluchal moj kumpel w pociagu i zarzekal sie, ze padlo moje imie i nazwisko... moze kartonowe wytlaczanki byly moim przeznaczeniem, bo dzis zbieram, i mam nawet na nie pewne pomysly, ktore - jak wiekszosc moich - spoczywaja narazie w glowie:)))) cieszy mnie to, ze nie jestem jedyna w papierowych zachwytach, a te formy miseczkowe z linka sa przepiekne, kiedys widzialam troche podobne kule-abazury...
Hehee to naprawdę niezłe z tymi wytłoczkami , bo też je zbieram :) Są cudne i nawet kilka wisi u mnie na ścianie jako obraz. Wytłoczki na jajka też mnie zachwycają, ale z racji braku miejsca ich nie zbieram, chociaż ostatnio miałam problem się rozstać z jednym z opakowań bo było w ładnym kolorze niebieskim… :) a co do opowieści z pociągu, to czasem fajnie posłuchać jak cię widzą inni… mimo, że można się zdziwić… :) :D
2 komentarze:
ja wrecz uwielbiam te papierowe wytlaczanki;
przybieraja rozne ksztalty zaleznie od przedmiotu, ktory ochraniaja, mam np. kilka ktore wygladaja jak male potworki-tworki z kwadratowymi glowami...
lubie tez te, ktore maja inny kolor niz szary...
w ogole to jakis taki ciekawy miazsz paperowy, ze czasami nawet wytlaczanki po jajkach szkoda mi wyrzucic :)
moze Ci kiedys juz opowiadalam G., ze .........
podobno kiedys zostalam oskarzona o zbieranie takowych wytlaczanek w akademiku przez kogos kto jechal Olza do Cieszyna i podobno ze mna mieszkal i bylo to dla niego/niej uciazliwe...
hmm jakas zabawna historia, bo akurat nie kojarze tego zbieractwa z tamtym okresem i miejscem...
wszystko podsluchal moj kumpel w pociagu i zarzekal sie, ze padlo moje imie i nazwisko...
moze kartonowe wytlaczanki byly moim przeznaczeniem, bo dzis zbieram, i mam nawet na nie pewne pomysly, ktore - jak wiekszosc moich - spoczywaja narazie w glowie:))))
cieszy mnie to, ze nie jestem jedyna w papierowych zachwytach, a te formy miseczkowe z linka sa przepiekne, kiedys widzialam troche podobne kule-abazury...
Hehee to naprawdę niezłe z tymi wytłoczkami , bo też je zbieram :) Są cudne i nawet kilka wisi u mnie na ścianie jako obraz. Wytłoczki na jajka też mnie zachwycają, ale z racji braku miejsca ich nie zbieram, chociaż ostatnio miałam problem się rozstać z jednym z opakowań bo było w ładnym kolorze niebieskim… :) a co do opowieści z pociągu, to czasem fajnie posłuchać jak cię widzą inni… mimo, że można się zdziwić… :) :D
Prześlij komentarz